Między klasyką i muzyką pop - TRE VOCI
Sami o sobie mówią, że są polskimi prekursorami kierunku nazywanego classical crossover, czyli muzyki łączącej klasykę z muzyką popularną, a nawet rockową.
Na początku na scenie pojawił się zespół muzyczny - smyczkowe trio oraz perkusista, basista, gitarzysta i klawiszowiec. Zaczęli od mocnego uderzenia, czyli Libertanga Astora Piazzolli. Potem dołączyła trójka tenorów i zaczęła się fascynująca muzyczna podróż przez największe przeboje muzyki klasycznej, popowej i filmowej. Besame Mucho, a za chwile przebój Celine Dion. Fani rocka usłyszeli klarowne rockowe brzmienia w filmowych hitach Briana Adamsa i Aerosmith. Tematem przewodnim była miłość (cóż - to zaledwie kilka dni po Walentynkach). Przez chwilę musicalowo za sprawą New York, New York, a pod koniec koncertu publiczność rozgrzały do białości latynoskie rytmy. Muzykę Tre Voci znakomicie oddaje hasło "tenorzy nowej generacji". Na bis tytułowe My Way oraz najnowszy utwór zespołu, dedykowane Ukrainie, cohenowskie Hallelujah.
