Kazik w Bielsku-Białej
To był bardzo energetyczny koncert wypełniony przebojami Kazika z minionych 30 lat. Muzycy postawili na dynamiczną, potężną ścianę dźwięku ogarniającą widownię. Koncert trwał znacznie ponad 2 godziny, a zakończyło go aż 5 bisów, które cała publiczność chłonęła na stojąco. Na koniec wszyscy skandowali 12 Groszy i nie chcieli "odpuścić" Kazikowi, mimo że zapaliły się światła, co zawsze oznacza definitywny koniec koncertu.
Miłośnicy hip-hopowej historii Kazika mieli powody do zadowolenia: Dziewczyny, Spalam się, Tata dilera. Łysy jedzie do Moskwy z 1995 roku, nagle nabrało innego znaczenia. Była świeża, aktualna Ukraina, Maciek ja tylko żartowałem z 1997 roku, dynamiczna Natalia w Brooklynie, Prohibicja Le Dupy, covery Kurta Weilla i Silnej Grupy pod Wezwaniem, dynamiczny Gołota i przebój który spowodował niemałe zamieszanie w polskiej radiofonii i polityce - Twój ból jest lepszy niż mój. Na koniec zabrzmiała Celina.
Z pewnością fani mogliby ułożyć program co najmniej jeszcze jednego koncertu z przebojami, których Kazik nie zaśpiewał w Bielsku-Białej, ale to świadczy tylko o tym, że muzyka rockowa, punkowa i hip-hopowa w naszym kraju bez niego byłaby zupełnie inna.
