Kronos Quartet

To było wielkie wydarzenie muzyczne. 15 października 2005 w kościele w Aleksandrowicach wystąpił Kronos Quartet. Tego dnia ważni był nie tylko muzycy, ale także wykonywane dzieło. W Bielsku-Białej odbyło się prawykonanie III Kwartetu Smyczkowego Henryka Mikołaja Góreckiego.

Kronos Quartet to kwartet smyczkowy działający od 1973 roku. Cenią go zarówno fani jazzu, jak i miłośnicy muzyki współczesnej. Grywa utwory takich kompozytorów, jak: Bela Bartok, Dymitr Szostakowicz, Philip Glass czy Henryk Górecki, a także adaptacje muzyki jazzowej. Muzycy Kronos Quartet nie stronią również od wspólnych występów z takimi gwiazdami, jak: Tom Waits, David Bowie, Dave Matthews czy Nelly Furtado. Kwartet 11 razy był nominowany do nagród Grammy, zdobywając statuetkę w roku 2003. Kronos Quartet nagrywa także muzykę filmową ( PI, Requiem dla snu). [S]1254987490.mp3[/S] Bielski koncert odbył się w ramach Festiwalu Kompozytorów Polskich. Jak napisała w recenzji Gazeta Wyborcza Henryk Górecki bardzo długo pracował nad swoim kwartetem. Prace uległy znacznemu przyspieszeniu przed bielskim koncertem: -Na III kwartet Góreckiego czekaliśmy długo. Wieści o tym, że Górecki nad nim pracuje, pojawiały się od kilkunastu lat, choć na rękopisie figuruje data 1994 - 95. Podobnie jak i dwa swoje poprzednie kwartety smyczkowe, także i ten powierzył słynnemu nowojorskiemu Kronos Quartet. Dotąd Amerykanie prawykonywali jego utwory w Stanach Zjednoczonych. Teraz Górecki uparł się, aby po raz pierwszy jego nowy utwór zabrzmiał w Bielsku-Białej. Amerykańscy muzycy musieli więc zmienić trasę swojego europejskiego tournée, by w sobotę zagrać na Podbeskidziu.(...) Ostatni raz widziałem Góreckiego w 1995 r. Potem kontaktowaliśmy się głównie telefonicznie. Za każdym razem mówił, że utwór jest prawie gotowy - opowiadał na konferencji prasowej skrzypek kwartetu David Harrington. - Rok temu zaproszono nas do Bielska-Białej na premierę III kwartetu. Ale my wciąż nie znaliśmy utworu! Daliśmy datę ostateczną: jeśli nie dostaniemy go do 15 kwietnia tego roku, to nie zagramy. Henryk się zgodził: powiedział, że jeśli do tego czasu nam go nie dostarczy, to będzie znaczyło, że jest już w grobie. 15 kwietnia minął, a utworu wciąż nie było. Myślę, że kompozytorowi ciężko było się z nim rozstać i pokazać go światu.