Paco Pena (2011)

Po 18 latach do Bielska-Białej powrócił Paco Pena. 30 kwietnia 2011 roku wystąpił w kościele przy placu Lutra, prezentując wraz ze swoim zespołem i chórem Ave Sol - "Misa Flamenca".

Ostatni koncert festiwalu Sacrum In Musica 2011 miał być największym wydarzeniem festiwalu. Paco Pena wraz ze swoją grupą oraz chór Ave Sol niewątpliwie spełnili wielkie oczekiwania publiczności. Paco Pena jest jednym z najbardziej znanych gitarzystów flamenco. W Bielsku-Białej zaprezentował Mszę flamenco, nagraną w 1990 roku, uznawaną za jedną z jego najciekawszych płyt i jednocześnie najpiękniejszych utworów sakralnych. Artysta do udziału w koncercie zaprosił chór Ave Sol. Już po wspólnych próbach z sympatią wypowiadał się o chórze prowadzonym przez Leszka Pollaka.

Paco Pena powrócił do Bielska-Białej po 18 latach. Po raz pierwszy koncertował tutaj w maju 1993 roku w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Co zmieniło się przed lata, które upłynęły od poprzedniej wizyty artysty? Artysta przede wszystkim widzi w Polakach wiele optymizmu.

Jego zdaniem, to że przed laty występował w kościele katolickim a teraz ewangelickim (wykonując utwory oparte na liturgii katolickiej, znakomicie wpisuje się w ekumeniczny charakter festiwalu. Podobnie jak muzyka flamenco, także inspirowana różnymi wpływami i tradycjami, między innymi kulturą arabską i żydowską.

Gitarzysta wystąpił z kościele ewangelicko-augsburskim przy placu Lutra z towarzyszeniem siedmioosobowego zespołu. Podobnie jak w poprzednich dniach festiwalu, widownia wypełniła się po brzegi. Artyście akompaniowało dwóch gitarzystów, troje wokalistów oraz dwuosobowa sekcja rytmiczna. Jeden z perkusistów kilkakrotnie zaprezentował się także w dynamicznych pokazach tańca flamenco. Paco Pena w Misa flamenca zawarł całą pasję, radość i złożoność źródeł muzyki flamenco. Na scenie najpierw pojawił się chór. Potem Paco Pena pokazał, że jest prawdziwym mistrzem gitary.

Wreszcie pojawili się członkowie zespołu. I nawet kilkuminutowa przerwa spowodowana zerwaniem strun gitary nie zakłóciła odbioru muzyki, która znakomicie zabrzmiała tego wieczoru w starych kościelnych murach.

Bielska publiczność okazała się równie żywiołowa jak goście z Andaluzji, gotując muzykom prawdziwą owację. Zobacz fragment koncertu