Żuki grają Beatlesów

Najbardziej znany polski zespół wykonujący repertuar „czwórki z Liverpoolu&quot wystąpił w Bielsku-Białej z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej.

Zespół Żuki obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia działalności.

Bielski koncert był niezwykły także z powodu orkiestry, która towarzyszyła gitarowemu bandowi. Kilkudziesięcioosobowym składem Bielskiej Orkiestry Festiwalowej dyrygował Andrzej Marko. Znakomity dyrygent jest także aranżerem, autorem orkiestrowych opracowań piosenek wykonywanych na koncercie.

Warto podkreślić, że muzycy zespołu Żuki grają w prawie niezmienionym składzie od początku istnienia grupy i są kolegami z czasów licealnych.

Bielski koncert rozpoczęli od „mocnego uderzenia" - piosenki Come together. Jeden z muzyków mówił co prawda, że sam jest zaskoczony listą wykonywanych utworów (niektóre w Bielsku-Białej miały swoje „premiery"), ale tak naprawdę program składał się z najbardziej znanych beatlesowskich piosenek, takich jak Something, Michelle czy Eleanor Rigby. Publiczność coraz głośniej wyrażała swój entuzjazm. Szczególnie spodobała się „żukowa" wersja Oh Darling. Muzycy wspominali, jak kiedyś musieli grać tę piosenkę przez 13 minut, na potrzeby pokazu mody transmitowanego przez telewizję. Wcześniej reżyser zapomniał ich uprzedzić, że muszą grać tak długo.

Mniej więcej w połowie koncertu Żuki zagrały trzy autorskie kompozycje z przygotowywanej właśnie płyty.

A potem było to, na co publiczność czekała najbardziej: Yesterday, Imagine, Let it be, All you need is love, She loves you i finałowe Hey Jude. Na bis zagrali raz jeszcze fragment All you need is love.

mk