Zakończyły się Dni Bielska-Białej

Na pierwszym koncercie Dni Bielska-Białej widzowie oglądający koncert Golec uOrkiestry szczelnie wypełnili plac Ratuszowy. W sobotę na terenach obok hali Pod Dębowcem dla tysięcy widzów zagrał Dżem, a w niedzielę DJ Bobo.

Na tegoroczne Dni Bielska-Białej złożyły się trzy koncerty. Rozpoczęliśmy od etnicznej muzyki w symfonicznej oprawie, potem przeszła kolej na blues-rockowy Dżem i taneczne rytmy DJa Bobo.

5 czerwca - Golec uOrkiestra

Dni Bielska-Białej, zgodnie z tradycją, otworzył prezydent miasta Jacek Krywult.

Znakomita pogoda i lubiani w Bielsku-Białej bracia Golcowie sprawili, że w piątkowy wieczór widzowie dosłownie "wylewali się" z placu obok Ratusza. Na scenie pojawiło się kilkudziesięciu artystów. Wzmocnionej o dodatkowych instrumentalistów Golec uOrkiestrze, towarzyszyły dwa chóry Bielskiego Centrum Kultury - Ave Sol i Bielski Chór Kameralny oraz Bielska Orkiestra Festiwalowa pod dyrekcją Rafała Rozmusa.

Bracia Golcowie przygotowali na tę okazję premierowy koncert, aranżując swoje utwory na nowo. W repertuarze znalazły się właściwie same hity - od rozpoczynającego koncert Ty i tylko ty, poprzed Góalskie tango, Pędzą konie aż po finałowe Ściernisko. Zupełnie zaskoczyli widzów bisami, którymi okazały się premierowo wykonane piosenki Skaldów, które za tydzień będą wykonane na jubileuszowym koncercie big-beatowej formacji w Opolu. Usłyszeliśmy Z kopyta kulig rwie, Medytacje wiejskiego listonosza i Wiosnę.

A potem publiczność podziwiała tradycyjnie znakomity i efektowny - pokaz sztucznych ogni.

6 czerwca - Dżem

Widzowie przyjeżdżali na ten koncert autobusami, samochodami, szli pieszo i jechali jednośladami - motocyklami i rowerami. Piękna pogoda sprawiła że ten koncert zmienił się w prawdziwy blues-rockowy piknik. Tysiące ludzi wypełniło namiot obok hali Pod Dębowcem oraz jego okolice. Wiele osób rozkładało koce na trawie. Przychodziły całe rodziny od dzieci poprzez młodzież po dorosłych i "starszych nastolatków". Dżem zaprezentował wszystko co najlepsze ze swojego bogatego repertuaru. Znane przeboje zarówno te z ostatnich płyt nagranych z Maciejem Balcarem jak i stare hity, a także kilka muzycznych ciekawostek. Mimo piknikowej atmosfery zostali w Bielsku-Białej gorąco przyjęci, najbardziej znane refreny tradycyjnie zostały odśpiewane z publicznością.

7 czerwca - DJ Bobo

Fabryka przebojów ze Szwajcarii w tym roku wystąpiła w Polsce tylko raz - właśnie w Bielsku-Białej. DJ Bobo przyjechał z trzyosobowym zespołem i trójką wokalistów i jednocześnie tancerzy. Akustyczna perkusja, elektryczna gitara i instrument klawiszowy - ten zestaw instrumentalny sprawił, że DJ Bobo zabrzmiał naturalnie i popowo. Oprócz jego największych przebojów usłyszeliśmy kilka coverów. Artyści na scenie dawali z siebie wszystko, co bardzo doceniła publiczność, odśpiewując i entuzjastycznie przyjmując kolejne piosenki. Wielkie brawa otrzymał po odczytanym w języku polskim przywitaniu. Największe przeboje takie jak Chihuahua i There is a party - zostawił na koniec. Przed ostatnim bisem zespół (podobnie jak dwa dni wcześniej Golec uOrkiestra) zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie na tle publiczności.

mk