Walentynkowe śpiewanie

To był niezwykły koncert. Znani i lubiani artyści śpiewali o miłości, a towarzyszyła im, występująca po raz pierwszy z mocno odmłodzonym składzie Bielska Orkiestra Festiwalowa. 

Kierownictwo artystyczne orkiestry objął, znany chociażby z grupy The Threex Jacek Stolarczyk. Będzie kontynuował dzieło Witolda Szulakowskiego. W odmłodzonym składzie orkiestry znaleźli się przede wszystkim absolwenci bielskiej szkoły muzycznej. Na początek, wparci przed sekcję rytmiczną zaprezentowali mocne, dynamiczne brzmienie.

O miłości zaśpiewali Joanna Smajdor, Kasia Wilk (po niedawnej operacji poruszała sie jeszcze o kulach i śpiewała siędząc na wysokim krzesełku) i Mateusz Ziółko, znani m.in. z telewizyjnych talent-show. Mateusz Ziółko zapadł widzom w pamieci wygrywając The Voice of Poland. Dlatego na widowni zasiadali młodzi fani artystów, obok dojrzałych osób chcących posłuchać starych przebojów. Taki też był ten koncert - autorskie utwory sąsiadowały z hitami Hanki Ordonówny, Perfectu czy Zbigniewa Wodeckiego. W finale zabrzmiały m.in. Purple Rain Prince'a i Don't stop me now Queenu. Kasia WIlk opowiadałą ze sceny, że chociaż większość jej piosenek opowiada o miłości, to Walentynki na koncercie spędza po raz pierwszy w życiu.

"Debiut" zasłużonej Bielskiej Orkiestry Festiwalowej (działającej na bazie Bielskiej Orkiestry Kameralnej) wypadł okazali - zakończył się wielkimi brawami i owacją na stojąco.

mk