Ray Wilson wystąpił w Domu Muzyki

Ray Wilson - to uznana marka na polskim rynku muzycznym. Jego koncerty zawsze pozostawiają publiczność w pełni usatysfakcjonowaną. Tak było i tym razem.

Artysta wybrany w plebiscycie Bielskiego Centrum Kultury. Wokalista Stiltskin i przez pewnien czas Genesis. W Bielsku-Białej wystąpuje co jakiś czas (po raz pierwszy pojawił się z projektem Genesis Klassik).

Na koncercie pojawiła się publiczność w różnym wieku, która chciała usłyszeć  największe hity Genesis i po prostu dobrze się pobawić. Ray Wilson zaproponował znakomcie zaaranżowane i dobrze brzmiące utwory. Dominowały najpopularniejsze przeboje Genesis - No son of mine, Follow you, follow me, Home by the sea i inne. Ale to nie wszystko - usłyszeliśmy utwory Bowiego (Heroes) czy Mike and the Mechanics (Another cup of coffee) - choć nawet tutaj, w obu przypadkach, można znaleźć nawiązania do Genesis. Dodatkowo histy Stiltskin i solowo wykonywane kompozycje Wilsona. Całość zagrana przez solidnie brzmiący, rozbudowany skład - dwie gitary, sekcja, klawisze, skrzypce i saksofon. Muzyka była wsparta przez efektowne światła. Nic dziwnego, że publiczność bawiła sie znakomicie, nie tylko klaszcząc w rytm bębnów, ale żywiołowo reagując na pierwsze dźwięki najbardziej znanych utworów, W finale wszyscy wstali z miejsc, a na bis zabrzmiały najbardziej znane utwory śpiewane przez Wilsona - Congo (hit z czasów kiedy był wokalistą Genesis) oraz Inside formacji Stiltskin.  To był solidny rockowy koncert, pełen hitów i dobrej muzyki.

mk