Majówka 2016

Zbigniew Wodecki w nowej, odświeżonej, koncertowej formule zaprezentował się na placu koncertowym obok hali Pod Dębowcem. Z orkiestrą Mitch&Mitch prezentował muzykę, która stała sie koncertową niespodzianką i sensacją tegorocznych Fryderyków.

Sezon koncertowy w plenerze rozpoczęty. Pierwsze akordy należały do bluesmana Damiana Lubera, który wraaz z harmonijkarzem Jackiem Szułą rozgrzewał publiczność. Grający na gitarze i śpiewajacy bielszczanin zaprezentował się z dobrej strony, grając stylowo, melodyjnie i z dużym wyczuciem.

A potem na scenie pojawił się kolorowy i kipiący energią zespół Mitch&Mitch oraz elegancki, skupiony na muzyce Zbigniew Wodecki. Nie było doskonale znanych hitów sprzed lat. Zastąpiła się kipiąca od wysmakowanych aranżacji muzyka z pierwszej płyty artysty, sprzed 40 lat. Te nowe-stare piosenki też już zresztą stają się przebojami, zdobywając radiowe listy przebojów. Rozkołysane soulowe utwory doprawione szczyptą jazzu podbiły serca publiczności. Zbigniew Wodecki dwoił się i troił nie tylko śpiewając ale i grając na różnych instrumentach. Rozbudowana sekcja rytmiczna potrafiła chwilami zmienić spokojny utwór w perkusyjną burzę jak z brazylijskiego karnawału. Mimo, że na widowni były ustawione ławki, koncert zakończył się bisami i owacją na stojąco.

Dzień później - 3 maja, w Domu Muzyki odbył się koncert patriotyczny z okazji Dnia Flagi oraz 225 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Bielską Orkiestrą Festiwalową dyrygował Mirosław Jacek Błaszczyk. Arie z Jontka z Strasznego Dworu zaśpiewał Andrzej Lampert. Fortepianowe utwory Chopina i Addinisella grał Zbigniew Raubo. Zwieńczeniem koncertu był Polonez Wojciecha Kilara.

mk