Lato z Kulturą

6 lipca koncertem Czar Operetki rozpoczęło się tegoroczne Lato z Kulturą. Zakończyło się 18 sierpnia prezentacją pieśni żeglarskich. Koncerty odbywały się w soboty w Parku Słowackiego i niedziele na Rynku starego miasta. PRZECZYTAJ RELACJE, ZOBACZ WIDEO.

Na tegoroczny cykl złożyło się 12 koncertów muzyki klasycznej, rozrywkowej oraz kabaretów, a zwienczą go koncerty IRY oraz Maćka Maleńczuka w ramach Pożegnania Lata. Sobotnie koncerty, po rocznej przerwie spowodowanej rewitalizacją Parku Słowackiego, wróciły na scenę w parku, niedzielne, zgodnie z tradycją odbywały się na Rynku starego miasta.

18 sierpnia, g. 18.00 Rynek starego miasta - Shanties na bielskiej Starówce

Kiedy obok sceny na Rynku pojawiają się żaglówki przywiezione znad jeziora Żywieckiego, to znak, że na scenie pojawią sie śpiewający żeglarze. Tegoroczne Shanties na bielskiej Starówce rozpoczęli muzycy z Gliwic - formacja Sąsiedzi, która znakomicie wprowadziła publiczność w klimaty portowych tawern i ciężkiej pracy na żaglowcach. Po nich wystąpiła, pędząc skoro świt, prosto z gdyńskiego festiwalu grupa Atlandyda, stworzona przez twórcę najwiekszych hitów polskiej piosenki żeglarskiej - Sławomira Klupsia (wcześniej założyciela Machaników Szanty). Po nich połączenie młodości z doświadczeniem i znakomitą znajomością szantowych klimatów, pokazała działajaca od 28 lat grupa 4 refy,

17 sierpnia, g. 18.00 Park Słowackiego - Kabaret RAK

Trójka kabareciarzy ze Śląska zaprezentowała monologi, skecze i piosenki, czyli to co publiczność lubi najbardziej. Znane twarze przyciagnęły ogromną rzeszę publiczności, która szczelnie otoczyła scenę, zaśmiewając się zarówno na placu przed Domem Muzyki jak i od trony Parku. Dominował humor obyczajowy (wizy do Stanów, dlaczego kobiety chodzą w futrach, choroby, wydłużony wiek emerytalny, rodzinne imprezy). Okazało sie, że ten prosty (choć nie prostacki) dowcip ujął bielską publiczność. Dodatkowym smaczkiem była śląska gwara używana przez Krzysztofa Hanke, Krzysztofa Respondka i Grzegorza Poloczka. W finale zaprezentowali swój pierwszy przebój - Moplik, a potem długo rozdawali autografy i robili sobie wspólne zdjęcia z widzami.

11 sierpnia, g. 18.00 Rynek starego miasta - Marcin Daniec

Marcin Daniec, jak sam mówił, w Bielsku-Białej nie występował od 4 lat. Jest jednak stałym gościem jaworzańskiego turnieju tenisowego gwiazd, w którym zwykle jest faworytem. Pozostał także faworytem publiczności, która tłumnie pojawiła sie na Rynku. Daniec w towarzystwie wspierających go wokalnie Ani i Rafała komentował rzeczywistość z perspektywy zwykłego człowieka. Jako kibic piłkarski nadal nie może przeboleć naszego występu na Euro. Bielszczanom spodobał się tak bardzo, że bisy trwały ok. 20 minut.

10 sierpnia, g. 18.00 Park Słowackiego - Miejska Orkiestra Dęta - formacja wojskowa.

Muzycy w wojskowych mundurach prowadzeni przez kpt. Wojciecha Piątka zabrali widzów w podróż sentymentalną przez wojskowe pieśni i marsze - legionowe, partyzanckie i wojskowe. Polskie pieśni wojskowe złożyły się na pierwszą część koncertu brawurowo zwieńczonego przez solistę Sebastiana Gabrysia wykonaniem piosenki z filmu Jak rozpętałem II woją światową. Były także marsze czeskie, amerykańskie i przeboje muzyki rozrywkowej (Holiday in Rio, One moment in time czy Final Countdown. Znakomita orkiestra - podsumowywali widzowie opuszający po koncercie Park Słowackiego.

4 sierpnia, g. 18.00 Rynek starego miasta - Bielska Orkiestra Dęta - formacja paradna.

Precyzyjna orkiestra złożona ze świetnych muzyków prowadzona przez Jarosława Grzybowskiego wystąpiła w niedzielne popołudnie na bielskim Rynku. Bielska Orkiestra Dęta wykonywała bardzo różnorodny repertuar - od muzyki klasycznej, poprzez przeboje z filmów, po muzykę czeską. Przed rokiem szef orkiestry obiecał, że zaaranżuje kilka melodii harcerskich...i dotrzymał słowa, dzięki czemu publiczność bujała się przy znanych harcerskichprzebojach. Muzyków wokalnie wspierali Ola Pospieszalowska, Anna Kocur i Mateusz Dzida. Na flecie grał triumfator konkursu Eurowizji dla muzyków i półfinalista Mama Talent Paweł Stępień. Koncert zakończyły aż 4 bisy, odśpiewane razem z publicznością (m.in. Już taki jestem zimny drań i Umowiłem się z nią na dziewiatą).

3 sierpnia, g. 18.00 Park Słowackiego - Eleni.

Już kilkadziesiąt minut przed koncertem wszystkie miejsca siedzące były zajęte, a publiczność cały czas wypełniałą park. Kiedy rozpoczął się koncert, szczelnie otaczała scenę z czterech stron, zajmując także ławki i parkowe pagórki. Koncert rozpoczął zespół od instrumentalnego utworu, który wprowadził wszystkich w greckie, muzyczne klimaty. A później piosenki polskiej Greczynki rozbrzmiewały w parku jeszcze przez dwie godziny. Publiczność klaskała i śpiewała największe przeboje piosenkarki - Po słonecznej stronie życia, Miłość jak wino, Za wszystkie noce czy Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca. W finale, na stojąco widownia odśpiewała z artystką i dziećmi które weszły na scenę Barkę. Eleni długo jeszcze podpisywałą płyty i odbierała gratulacje od swoich wzruszonych fanów.

28 lipca, g. 17.00 Rynek starego miasta - Zespoły Tygodnia Kultury Beskidzkiej.

W wyjątkowo upalne popołudnie, na Rynku pojawiły się 3 zespoły które przyjechały do nas w ramach TKB. Na poczatek zespół Danilovgrad z Czarnogóry zaprezentował bałkańskie tańce i śpiewy. Po nich dynamiczne, żywiołowe tańce oraz śpiewy zaproponowała grupa Volynianka z Łucka na Ukrainie. Najbardziej egzotycznym zespołem koncertu byli Grupo De Artes Nativas Anita Garibaldi. Zaskoczeniem dla publiczności był repertuar występu. Nie było kojarzonej z Brazylią samby, ale południowobrazylijski folklor gauchos - pasterzy bydła. W finale, na bis artyści zaprosili kilkanaście osób z widowni, do wspólnego tańca na scenie.

27 lipca, g. 18.00 Park Słowackiego - Arleta &Acoustic Warsaw Band.

Śpiewajaca aktorka - Arleta, zaprezentowała bielskiej publiczności zestaw przebojów niezapomnianej Karin Stanek. Do krainy big-bitu podróżowaliśmy z grupą Acoustic Warsaw Band. Arleta z gitarą i włosami zaplecionymi w warkoczyki śpiewała, tańczyła i zachęcała publiczność do twista. Usłyszeliśmy przeboje znane, mniej znane i największe hity Karin, takie jak Malowana lala czy Autostop. Pod koniec koncertu publiczność wstała z miejsc i rozpoczęła radosnego twista. "Fanki" śpiewały do mikrofonu i wchodziły na scenę by potańczyć.

14 lipca, g. 18.00 Rynek starego miasta - Orkiestra im. Telemanna.

Tym razem pogoda była znacznie łaskawsza niż dzień wcześniej. W promieniach słońca chowającego się za kamienicami zagrała Orkiestra im. Telemanna, w składzie rozszerzonym o perkusję a także gitarę. Rozpoczęli klasycznie, upamiętniając wplecionym fragmentem Marsylianki rocznicę Rewolucji Francuskiej. A później był mix operetkowych arii śpiewanych przez Adama Żaaka i Grażynę Bieniek-Żaak oraz piosenek z czasów PRLu - od Cichej wody przed Serduszko puka w rytmie cza-cza Marii Koterbskiej, po przeboje Skaldów.

13 lipca, g. 18.00 Park Słowackiego - Bielska Estrada.

Tym razem pogoda wyjątkowo nie sprzyjała plenerowym koncertom. Na szczęście koncert mógł zostać przeniesiony tuż obok, do sali Domu Muzyki. Dzięki temu publiczność nie musiała moknąć, a widzowie wypełnili sale koncertową po brzegi. Bielska Estrada tradycyjnie zaprezentowała kolorowe widzowisko, pokazując tańce z różnych stron świata. Był, obok naszego rodzimego, m.in. folklor z Czech, Węgier, a także bardziej odległy - żydowski i irlandzki. Wszysko zagrane, zaśpiewane i zatańczone żywiołowo, pewnie i perfekcyjnie. Nic dziwnego, że po finałowej muzyce irlandziej, oklaski widzów długo nie milkły.

7 lipca, g. 18.00 Rynek starego miasta - Krystiano&Romen.

Kilkudziesięcioletnie doświadczenie na scenie, kilkunastoosobowy skład i mnóstwo nagród - tak prezentuje się zespół Krystiano&Romen. Bielskiej publiczności tego wieczoru szczególnie podobały się piosenki, które juz gdzieś słyszała - a więc wszystkie przeboje mówiące o cygańskim życiu miłości i taborach - Graj piękny cyganie, My cyganie (Ore, Ore) czy Gdybym miał gitarę. A gdy na bis zagrali takie evergreeny jak Oczy cziornyje czy Hej sokoły, tańczyły juz nie tylko artystki na scenie, ale także nikt na widowni nie siedział spokojnie na swoim miejscu.

6 lipca, Park Słowackiego - CZAR OPERETKI

Zabrakło miejsc siedzących na pierwszym koncercie tegorocznego Lata z Kulturą. Orkiestra kameralna Divertimeto, wraz ze swoimi gośćmi zaprosiła publiczność do krainy operetki. W Parku zabrzmiały najpiękniejsze arie operetkowe w wykonaniu: Leokadii Duży, Joanny Kściuczyk-Jedrusik, Sabiny Olbrich-Szafraniec, Bogdana Kurowskiego, Włodzimierza Skalskiego, Feliksa Widery, Haliny Mansarlińskiej - fortepian . Lehar, Kalmann, Strauss - to nazwiska doskonale znane bielszczanom i muzyka, która zawsze znajduje słuchaczy. Tak było również w lipcowy wieczór w Praku Słowackiego.

mk