Dni Bielska-Białej 2014

Piątkowy koncert Jose Feliciano rozpoczął plenerową część Dni Bielska-Białej. Tegoroczne święto miasta jest połączone z obchodami 25-lecia Bielskiego Centrum Kultury. W sobotę tłumy ludzi szczelnie wypełniły okolice sceny w Parku Słowackiego by posłuchać Kayah, niedzielny koncert Ewy Farnej przyciagnął kilkanaście tysięcy osób.

1 czerwca, teren obok hali Pod Dębowcem - Ewa Farna

Ewa Farna od lat ma mnóstwo młodych fanów, którzy głosuja na nią w plebiscytach organizowanych na stronie bck.bielsko.pl, a także dopingują na koncertach. Zobaczyć jedna z najpopularniejszych artystek młodego pokolenia przyszli i najmłodsi i ci nieco starsi. Lepsza niż w poprzednich dniach pogoda także miała wpływ na frekwencje. Oprócz szczelnie wypełnionego namiotu mnóstwo widzów stało na placu i miło spedzało czas w strefie gastronomicznej. Najwierniejsze fanki pod sceną po każdym utworze ogłuszająco piszczały. Na scenie żywiołowy czeski zespół Ewy, i jaszcze bardzież żywiołowa wokalistka. Wspólne śpiewy, oklaski, największe przeboje artystki (m.in. Cicho, Ewakuacja) i premierowe piosenki. 80-minutowy koncert zakończyły entuzjastycznie przyjęte 2 bisy.

31 maja, park Słowackiego - Kayah i Transoriental Orchestra

Tłum ludzi szczelnie wypełnił wszystkie miejsca z których widać było scenę w parku Słowackiego. Preludium do koncertu Transoriental Orchestra i Kayah była parada orkiestr dętych występujących podczas festiwalu Złota Trabka i koncert orkiestr z Warki i Kleszczowa. O g. 20.00 na scenie pojawiła sie Kayah prezentując muzyczną podróż po świecie inspirowaną przede wszystkim muzyką żydowską. Rozpoczęła od dźwięków zainspirowanych muzyką żydów hiszpańskich, by pod koniec koncertu dotrzeć do Polski śpiewając piosenki Rebeka, Ta ostatnia niedziela i Warszawo ma. Wszystkie bogato zaaranżowane, wykorzystujące egzotyczne instrumenty w połączeniu ze szczyptą elektroniki. Nastrój dopełniały znakomite światłąa i multimedialne projekcje w tle. Była odrobina muzyki macedońskiej a także romskiej (m.in. piosenka z filmu Papusza). Przemyślany, spójny spektakl zakończył sie trzema bisami, w tym bałkańską ognistą melodią której publicznosć nie mogła wysłuchać na siedząco.

30 maja, plac Ratuszowy - Jose Feliciano

Dni Bielska-Bialej, życząc mieszkańcom miasta dobrej zabawy, oficjalnie otworzył prezydent Jacek Krywult.

Jose Felliciano to jeden z najbardziej znanych gitarzystów i wokalistów latynoamerykańskich. Ma na swoim koncie wspólne koncerty z najwybitniejszymi światowymi artystami. Film który widownia mogła zobaczyć na przed koncertem pokazywał go wspólnie z Santana, Glorią Estefan, Johnym Cashem, Bingiem Crosbym, znanymi aktorami i politykami np. Barrackiem Obamą.

Rozpoczął od standardu Billego Whitersa Ain't no sunshine. A potem wraz ze swoimi muzykami grał swoje przeboje i największe światowe hity - m.in. Billie Jean Michaela Jacksona czy Light my fire z repertuaru The Doors, który w jego wersji także był ogromnym przebojem.

Niewidomy artysta przygotował się do bielskiego koncertu przyswajając sobie grzecznościowe zwroty w języku polskim. Na bis publiczność wypełniajaca aż do rzeki Białej plac Ratuszowy usłyszała przebój z San Remo - Che Sara, a potem ognistą La Bambę.

Tradycyjnie po koncercie inaugurującym Dni Bielska-Białej niebo nad bielskim ratuszem rozświetliły sztuczne ognie.

mk