Cała sala śpiewa o miłości

Panie z kwiatami, eleganccy panowie i piosenki o miłości. Tak wyglądał Walentynkowy wieczór w Bielskim Centrum Kultury.

Kiedy przygasły światła, zabrzmiał utwór Zakochani są wśród nas, a potem Strangers In the Night w wykonaniu Bielskiej Orkiestry Festiwalowej pod dyrekcją Andrzeja Marko.

Prowadzący koncert (a także śpiewający) Jacek Borkowski mówił „Obok miłości przechodzić nie wolno".

I odtąd przez kilkadziesiąt minut publiczność słuchała piosenek o miłości.

Jako pierwsza z solistów pojawiła się Beata Rybotycka, znana z Piwnicy Pod Baranami. Ubrana w długą czarną suknię, mocnym, silnym głosem zaśpiewała To były piękne dni, a potem inne piosenki znane z wykonań m.in. Marylin Monroe, Hanki Ordonówny czy Kaliny Jędrusik.

Głos Jerzego Połomskiego, tego wieczoru brzmiał jakby czas stanął w miejscu.

Wykonał m.in. Daj, Bo z dziewczynami. Nie zapomnisz nigdy.

Dodatkową atrakcją wieczoru było losowanie mercedesa i jeepa „na weekend" ufundowane przez sponsora koncertu.

Występy solistów spinały utwory w wykonaniu Bielskiej Orkiestry Festiwalowej. Jedną z ciekawostek była orkiestrowa wersja przeboju Biełyje rozy.

Na finał zabrzmiał (trzykrotnie) przebój Jerzego Połomskiego Cała sala śpiewa z nami. Do ostatniego wykonania dołączyli Beata Rybotycka i Jacek Borkowski. W ten sposób zakończyły się Walentynki w Bielskim Centrum Kultury.

mk