Balcerzak i Mariolka

Wszystkie bilety rozeszły się jak świeże bułeczki na długo przed tym występem, a widownia od początku mocno kibicowała Paranienormalnym. "Paraartyści" odwdzięczyli się ponad 100-minutowym spektaklem.

Na swojej stronie internetowej zapowiadali, że z uśmiechami pojawią się na scenie Bielskiego Centrum Kultury. Uśmiechów, a nawet śmiechów słychać było rzeczywiście całe mnóstwo, szczególnie z wypełnionej po brzegi widowni.

Na początku było muzycznie. Największy internetowy hit disco-polo "Ona tańczy dla mnie" zespołu Weekend w wersji stylizowanej na piosenkę francuską, Krawczyka, Feel i Budkę Suflera.

Potem m.in. wizyta w pralni, przegląd serialowy, złodzieje w muzeum, kobiety na zakupach, fundusze europejskie w skeczu o kontroli w ...domu publicznym i spotkanie z literatem. Humor zaczerpnięty z codziennego życia, zupełnie pozbawiony akcentów politycznych. A wszystko to przy akompaniamencie prawdziwych salw śmiechu. Odbiorowi spektaklu sprzyjało duże tempo i błyskawiczne zmiany na scenie.

Po mniej więcej godzinie na scenie pojawili się długo oczekiwani - Balcerzak i Mariolka. Ten pierwszy zmaga się z zasadami języka polskiego i lekarzem, a blondynka Mariolka tradycyjnie rozmawia przez telefon z koleżanką.

Na bis ruszyliśmy w powietrzną wyprawę tanimi liniami lotniczymi.

Paranienormalni potwierdzili tym występem, że są znaczącym punktem na polskiej mapie kabaretowej.

mk