AL po raz trzeci w Bielsku-Białej

Po raz pierwszy wystąpił w Bielsku-Białej 17 lat temu. Niezmiennie czaruje wyczuciem, techniką i pięknymi gitarowymi dźwiękami. Al Di Meola wystąpił w Domu Muzyki.

Ten piątkowy wieczór miłośnicy dobrej muzyki zapamiętają na długo. Al Di Meola w towarzystwie Kevina Seddiki (gitara) oraz Fausto Beccalossiego (akordeon) zaczarował publiczność na dwie godziny.

W Bielsku-Białej promował swój najnowszy album Opus, pokazując pełnie swoich możliwości. Nawiązywał do jazzu, muzyki francuskiej, afrykańskiej, flamenco, a od czasu do czasu wrzucał najwyższy bieg pokazując, że mimo wieku potrafi zagrać naprawdę szybko i efektownie. Pozostawił jednak wrażenie, że nie musi się ścigać i bardziej zależy mu na ciekawych brzmieniach i melodiach. Przywitał się po polsku, potem od czasu do czasu opowiadał historię ze swojego życia (jak przywitano go w rodzinnej wiosce dziadka, jak nagrywał w słynnym studio Abbey Road). Odpoczął tylko przez dziesięć minut, mniej więcej w połowie koncertu.

Publiczność z niedowierzaniem i zachwytem kręciła głową, kiedy po owacjach na stojąco opuszczała salę Domu Muzyki.

 

mk