Aga, Nina, Abbey

 

Piosenki z najnowszej płyty Agi Zaryan "Remembering Nina&Abbey" wypełniły większość jej koncertu w Domu Muzyki.

Aga Zaryan ze swoimi muzykami rozpoczęła od jednego z najbardziej znanych utworow Niny Simone - "Don't let me be misunderstood". A potem były kolejne piosenki wokalistek którym oddała hołd na ostatniej płycie - Niny Simone i Abbey Lincoln. Koncert wypełniły eleganckie, klasyczne jazzowe i bluesowe kompozycje.

Jak mówiła wokalistka - ona i jej muzycy lubią wracać do Bielska-Białej, gdzie występowali już wiele razy i czują się jak w domu.

Dwie legendy amerykańskiego jazzu, mające ogromny wpływ na tę muzykę - Nina i Abbey. Zapowiadając kolejne utwory Aga przybliżała te niezwykłe postaci, opowiadając na przykład, dlaczego Nina nie została klasyczną pianistką i co oprócz jazzu i bluesa inspirowało obie wokalistki (piosenka francuska).

Magii koncertowi dodawali fantastyczni instrumentaliści, mający dużo miejsca także na solowe popisy. Aga Zaryan wciągała publiczność do zabawy "zadając" kolejne muzyczne frazy do powtórzenia. Pod koniec koncertu znalazło się miejsce na rozbudowaną wersję cohenowskiej Suzanne (piosenki wykonywane także przez Ninę Simone). A potem już tylko (jak na wszystkich bielskich koncertach Agi Zaryan) bisy.

mk