(033) 82 816 40
33 82 816 40
Subskrybuj Subskrybuj
  • Powiększ
  • Zwykły
  • Pomniejsz

Current Size: 100%

Kinga Kawczak, ZPAP to znaczy dialog i działanie

Kinga Kawczak

ZPAP to znaczy dialog i działanie

 

Gdy w 2011 roku omawiałam II Bielski Festiwal Sztuk Wizualnych, ze smutkiem konstatowałam, że ówczesny zarząd bielsko-bialskiego Okręgu ZPAP nie do końca wykorzystał potencjał płynący z podwójnego jubileuszu Związku – 100-lecia ogólnopolskiego i 65-lecia naszego Okręgu. Na szczęście po kilku latach okazało się, że ta energia gdzieś drzemie, czai się podskórnie i tylko czeka na właściwą iskrę by eksplodować. Takim punktem zwrotnym w uaktywnieniu się bielskiego środowiska plastycznego stał się jubileusz 70 lat obecności Związku Polskich Artystów Plastyków w Bielsku-Białej w 2015 roku. Nowy zarząd pod przewodnictwem Mirosława Mikuszewskiego (od 2012 roku) podjął się dzieła na pierwszy rzut oka nierealnego – odbudowy życia związkowego wśród swoich koleżanek i kolegów po fachu. Wspólnie, z Krystyną Stec i Teresą Sztwiertnią, przyszli do historyka sztuki Teresy Dudek Bujarek, i tak z impetem tajfunu ruszyła machina jubileuszowa, wciągająca w swój wir coraz szersze grono zaangażowanych osób, którym na sercu leżało przypomnienie i przywrócenie roli Związku w kształtowaniu artystycznego środowiska Bielska-Białej i okolicy.

Powstała zatem wspaniała (zarówno pod względem merytorycznym jak i edytorskim) monografia bielsko-bialskiego Okręgu, zawierająca przekrojową historię, ciekawe wspomnienia, a także noty osobowe wszystkich stowarzyszonych od 1945 roku. Zorganizowane zostały dwie duże wystawy. Pierwsza, w Galerii Bielskiej BWA (dawny Pawilon Wystawowy ZPAP), prezentowała dorobek żyjących artystów zrzeszonych w związku. Druga, eksponowana w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej, w salach Zamku książąt Sułkowskich (pierwszej siedzibie bielskiego ZPAP), była poświęcona nieżyjącym członkom i szerokiej działalności Oddziału i Okręgu. Uwieńczeniem całości była akcja artystyczna na bielskim Rynku. A co najważniejsze, na wszystkich tych imprezach były tłumy gości, znajomych i sympatyków.

Jak się okazało, na szumnym jubileuszu działalność związkowa się nie zakończyła. Na szczęście!!! Dzięki zaradności zarządu zakończono kapitalny remont kamienicy Rynek 27, siedziby związku, i na jej piętrze otworzono Galerię PPP [Galerię Plastyków Pierwszego Piętra], która stała się nowym miejscem prezentacji twórczych dokonań i polem ciekawych spotkań towarzyskich. Jej inauguracją była trzecia z jubileuszowych ekspozycji – indywidualna wystawa Joanny Żochowskiej (nagroda ZPAP na 3. Festiwalu Sztuk Wizualnych). Pokazy przygotowywane są cyklicznie, bez mała w każdy pierwszy piątek miesiąca o 19-tej można być uczestnikiem wernisażu. Obok znanych i uznanych nazwisk pojawiają się nowe, bowiem po chwilowej zadyszce do Związku zaczynają przystępować kolejni członkowie. Są wśród nich zarówno świeżo upieczeni absolwenci uczelni plastycznych jak i twórcy z niemałym już dorobkiem artystycznym. W galerii pokazywane są zatem wystawy: indywidualne, grupowe, pokoleniowe i rodzinne, jest cykl „Nowości”, jak również przypomina się twórczość zmarłych koleżanek i kolegów. Bielscy plastycy nie zamykają się na inne ośrodki. Na gościnne występy zapraszają artystów z ościennych okręgów czy miast partnerskich Bielska-Białej, a i sami prezentują się w bliższych i dalszych regionach. Siedemdziesięcioletnią tradycją bielskiego ZPAP jest bowiem szeroka i szczera współpraca z różnymi ośrodkami i instytucjami kultury, której pokłosiem są liczne działania opisane we wspomnianej monografii, a także na bieżąco dokumentowane na stronie internetowej Okręgu.

W niewielkim pomieszczeniu obok Galerii PPP zorganizowano galerię sprzedażną – można tam nabyć prace artystów z pierwszej ręki i po przystępnych cenach. Jednak to co jest najsympatyczniejsze to fakt, że miejsce to tętni życiem. Odwiedzają je twórcy, krytycy i historycy sztuki, pracownicy sektora kultury i nauczyciele oraz wszyscy miłośnicy sztuki. Ludzie chętnie tu przychodzą by się po prostu spotkać i pogadać, czasem powspominać lub snuć plany dalszej pracy. Bo choć każdy człowiek ze swej natury jest jednostką indywidualną, egotyczną i narcystyczną, to jednak w grupie, w społecznym zaangażowaniu i wspólnym działaniu znajduje sens i pełnię swego istnienia. W dobie coraz większej anonimowości i wirtualnej rzeczywistości, istnieje w nas immanentna potrzeba bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem i z wytworami jego działalności. Takie miejsce jest szczególnie ważne dla twórców. Bowiem, o ile każdy z nich działa w zaciszu swego atelier, to dzieło sztuki żeby ożyło musi mieć odbiorcę, zostać skonfrontowane z pracami innych kolegów, być poddane krytyce, wprowadzone w obieg. Dyskusja jest takim twórczym fermentem, w którym – niczym w winiarskiej kwewri – zachodzą procesy przeobrażające proste składniki w doskonały produkt. Dialog jest motorem napędowym twórczości, a jedną z jego form jest ekspozycja prac, a w szczególności wystawa zbiorowa.

Nie pierwszy raz na taką grupową prezentację zaprosił koleżanki i kolegów Piotr Czadankiewicz, gospodarz Galerii Środowisk Twórczych BCK. W tym swoistym artystycznym „przekładańcu” spotkało się czterdzieści osobowości, będących przedstawicielami kilku pokoleń. Obok nestorów bielskiej sceny plastycznej i szerokiego grona starszych i średnich wiekiem twórców pojawiła się silna grupa artystów urodzonych w latach 70. i 80. XX wieku. Reprezentują oni wszystkie bez mała (brak tkaniny artystycznej) dyscypliny plastyczne. Mamy tutaj zatem szeroki wachlarz prac malarskich, graficznych i rysunkowych. Zaakcentowana jest rzeźba, szczególnie ceramiczna, choć nie brak i tej w formie odlewu z brązu. Mocnym punktem wystawy jest grafika, zarówno ta o tradycyjnym warsztacie jakimi są drzeworyt czy techniki metalowe, jak i dobrej jakości prace wykonane w technologiach cyfrowych. Obok nich plasuje się fotografia i sztuka nowych mediów. Nie brak także dzieł artystów zajmujących się dziedzinami bardziej utylitarnymi jak: projektowanie graficzne i przestrzenne czy ilustracja.

Równie szerokie jest spektrum podejmowanych tematów i stylistyk w jakich są one prezentowane. Wśród haseł wywoławczych może znaleźć się niemalże wszystko: natura, człowiek, kultura, zagadnienia religijne, filozoficzne, muzyczne, polityczne i społeczne, czy wreszcie czyste rozważania nad formą i przestrzenią w dziele sztuki. Do ich wyrażenia artyści stosują rozliczne formy przekazu. Obok mimetycznych, realistycznych konwencji, pojawiają się transpozycje niemalże surrealistyczne oraz czysto abstrakcyjne. W wielu pracach widać biegłość warsztatową, pietyzm z jakim postawiona jest każda kreska czy plama, dopracowana bryła i detal. Inne, na pozór, wydają się być aktem szybkiego gestu, pod którym kryje się jednak precyzja i dokładność na linii: myśl – oko – ręka – narzędzie – dzieło. Mimo tak zróżnicowanych form, technik i stylistyk prace te tworzą wielogłosową, barwną i ożywczą symfonię estetyczną.

Cieszę się, że ta plastyczna „orkiestra” bielskiego ZPAP gra w rozlicznych miejscach i na tak różnych instrumentach, a jej partytura rozpisana jest na wielu uczestników, zaś dyrygent prowadzi ją z zaangażowaniem i uśmiechem, a to dopiero preludium do wielkiej wystawy środowiskowej. Degustujmy sztukę i cieszmy się nią po kawałku każdego dnia.