STARZY DOBRZY ZNAJOMI

Na scenie od ponad 36 lat. Mnóstwo „przebojów” które publiczność potrafi zaśpiewać od początku do końca. Stare Dobre Małżeństwo 20 września wystąpiło w Domu Muzyki.

Wszystkie bilety rozeszły się na długo przed koncertem. Nic dziwnego, że Krzysztof Myszkowski dziękował widowni, że jest z zespołem przez te wszystkie lata, mimo że SDM-u nie słychać w radiu, ani  nie widać w telewizji. Tą nieobecność w „głównym nurcie” wokalista często podkreślał w komentarzach pomiędzy utworami, poezję przeciwstawiając światu smartfonów i internetu.

Muzycznie płynnie przechodzili od mniej znanych, nowszych utworów do najpopularniejszych hitów. Brzmienie tria – gitara, bas, skrzypce wzbogacali dodatkowymi instrumentami (akordeon).  Oczywiście było wspólne śpiewanie, do którego nie trzeba było zachęcać widowni, doskonale znającej teksty – Bieszczadzkie anioły, Manowce, Jest już za późno, Z nim będziesz szczęśliwsza czy 4 nad ranem.  Ciekawostką koncertów Starego Dobrego Małżeństwa jest pewne zakłócenie równowagi pomiędzy zasadniczą częścią koncertu, a bisami. W Domu Muzyki po raz pierwszy ukłonili się po godzinie i dwudziestu minutach koncertu, by wielokrotnie wracać do wiwatującej publiczności. Cały koncert trwał ponad 2 godziny i zostawił zachwyconą publiczność, po częściowo a’capella zaśpiewanym „Ruszaj się Bruno, idziemy na piwo”.

 

mk

Sponsorzy główni

sponsorzy

Partnerzy

ministerstwo kultury pzu