Lato z Kulturą trwa | Bielskie Centrum Kultury
(033) 82 816 40
33 82 816 40
Subskrybuj Subskrybuj
  • Powiększ
  • Zwykły
  • Pomniejsz

Current Size: 100%

Lato z Kulturą trwa

16 koncertów w parku Słowackiego oraz na Rynku. Trwa tegoroczne Lato z Kulturą.

Koncerty odbywają się w soboty w parku Słowackiego oraz niedziele na Rynku starego miasta. Był jeden wyjątek. Niedzielna Tralalandia dla dzieci odbyła się w parku Słowackiego.

Wstęp na wszystkie koncerty jest wolny.

1 lipca - Bielska Estrada

Inauguacja Lata z Kulturą przypadła w udziale Bielskiej Estradzie, zespołowi działającemu pod patronatem Bielskiego Centrum Kultury. Połączenie tańca, muzyki i śpiewu jak zwykle bardzo przypadło publiczności do gustu.  W ciagu dnia w parku Słowackiego deszcz padał wielokrotnie, ale przed koncertem zaświeciło piękne słońce. Zaczęło się od dopracowanych, wymagających niezwykłej precyzji wykonania tańców irlandzkich. Najdłuższa burza oklasków nagrodziła artystów po znakomicie wykonanej, rozbudowanej wiązance tańców mołdawskich. Estrada czarowała choreografią, orkiestra zachwycała aranżacjami. Publiczność wymusiła bis, a orkiestra – mimo zmęczenia – wykonała przebojowe „Hello Mary Lou”. To była bardzo udana inauguracja Lata z Kulturą.

2 lipca - Orkiestra im. Telemanna

Orkiestra im. Telemanna bielskiej widowni jest doskonale znana - chociażby z cyklu koncertów pod nazwą muzyczna Ballada Europy, czy festiwalu muzyki Vivaldiego. Na Rynku wystąpiła wsparta przez Dorotę Gibiec-Kurowską (sopran) oraz Mariusza Bierzyńskiego grającego na gitarze i śpiewającego popularne piosenki sprzed lat. Potęgę brzmienia orkiestry wsparł w plenerowych warunkach grający na perkusji Leszek Szewczuga. Było przebojowo i tłumnie. Ci którzy nie wyjechali na wakacje wybrali się w "Muzyczną podróż dookoła świata". Orkiestra rozpoczęła od "Życia artysty" Straussa, a zakończyła  "Marszem Radetzky'ego". Było klasycznie, w wiedeńskim klimacie, ale także musicalowo. Publiczność żywiołowo przyjęła "Samotnego pasterza" Jamesa Lasta, zagranego na fletni pana przez Joannę Mrozek.  

8 lipca - Rozrywkowa Orkiestra KoleŻeńska Les Femmes

Orkiestra zaprezentowała się w różnorodnym, znakomicie wykonanym  programie. Na dobry początek What a wonderful world Louisa Armstronga, a potem rozbrzmiewały melodie filmowe (z Jamesa Bonda, Nocy i Dni Mamma mia), przeboje stare (Miłość w Portofino, Tyle Słońca w całym mieście) i nowe (Sway). Z tanecznym wdziękiem i rozmachem dyrygowała oraz czarownym głosem śpiewała Joanna Natalia Ślusarczyk – dysponująca znakomitym ciepłym głosem. Razem z nią na scenie bawiło publiczność 13 pań. Widownia jak zwykle pełna, a dobrej zabawie nie przeszkodził nawet przelotny deszczyk.

9 lipca - Trebunie Tutki & Urmuli

 

Duch gór wypełnił bielski Rynek. Na scenie spotkali sie górale z Polski (Trebunie Tutki) i Gruzji (Urmuli). Publiczność z równym uznaniem przyjmowała naszą góralską nutę i gruzińską polifonię. Można stwierdzić, że koncert był wielkim wydarzeniem folkowym. Kulturowa muzyczna jedność znalazła wyraz w płynnym przenikaniu się różnych muzycznych stylów i odmiennych harmonii. Współbrzmienie głosów i tradycyjnych instrumentów było tak znakomite, że czasem można było odnieść wrażenie, że Gruzini nie tylko grają "po podhalańsku", ale też śpiewają po polsku.

15 lipca - Bielska Orkiestra Kameralna & Sanacja

Zespół Sanacja z Trójmiasta specjalizuje się w polskich piosenkach z okresu międzywojennego. Paweł Hulisz grający na trąbce i jego przyjaciele zabrali widzów w świat piosenek sprzed kilkudziesięciu lat, doskonale znanych i gładko wpadajacych w ucho - Ta ostatnia niedziela, Umówiłem się z nią na dziewiątą, Uliczka w Barcelonie i wiele innych, skomponowanych przez takich twórców jak Henryk Wars, Jerzy Petersburski czy Władysław Szpilman. Jak zawsze świetnie zabrzmiała Bielska Orkiestra Kameralna. Nad całością czuwał dyrygent Sławomir Chrzanowski. Rozpoczęli od piosenki Bo to się zawykle tak zaczyna, a zakończyli dość zaskakującym bisem: Już taki jestem zimny drań, w aranżacji...barokowej.

 

 

16 lipca - Tralalandia

Dwie godziny szalonej zabawy dla dzieci. Okolice sceny, oraz cały Park Słowackiego wypełniły się dziciakami. Na scenie Tunia i zespół Włóczykije. Były przebojowe piosenki, wspólne tańce i konkursy. Ale to nie wszystko. Tego popołudnia Park wypełnił się watą cukrową, kolorowymi balonikami, szczudlarzami i mnóstwem akcesoriów służących do dobrej zabawy. Dopisała pogoda, dopisały dzieci, a tegooroczną Tralalandię mona uznać za wyjątkowo udaną.

22 lipca - zespół Romanca  

30 stopni ciepła i gorąca cygańska muzyka. Zespół Romanca, to grupa z tradycjami sięgającymi roku 1956. Grali i śpiewali żywiołowe piosenki cygańckie, a także inspirowane folklorem cygańskim. Pojawiły się utwory Gorana Bregovica i Gypsy Kings. Nie zabrakło także romskich tańców (co ciekawe - nie tylko na scenie ale wśród publiczności, która wyjątkowo licznie odwiedziła Park Słowackiego).

23 lipca - Eleni

Prawdziwe tłumy zgromadziły się na Rynku, by posłuchać przebojów Eleni. W Bielsku-Białej towarzyszyło jej dwóch muzyków, którzy wprowadzili widzów w świat radosnej, a momentami nostalgicznej greckiej piosenki. Największe przeboje Eleni publiczność wyklaskała i chóralnie odśpiewała. Były ciekawostki jak polska wersja Blowin in the wind Boba Dylana i finałowa, również odśpiewana przez wszystkich Barka. Eleni cieszy się wciąż wielką sympatią widzów, o czym świadczy chociażby rzesza ludzi, którzy po koncercie chciali zrobić sobie z nią zdjęcie, poprosić o autograł lub zamienić kilka słów.

29 lipca - Jacek Wójcicki

30 lipca - zespoły Tygodnia Kultury Beskidzkiej

5 sierpnia - Motywy żydowskie w muzyce świata

6 sierpnia - Siostry Matkowskie

mk
Selfie.com.pl Alosza Awdiejew